Patrycja nie akceptowała swojego biustu i wstydziła się uśmiechać. W programie „Bez kompleksów” przeszła diametralną metamorfozę
„Bez kompleksów”. Historia Patrycji
Patrycja to radosna i pełna energii mama oraz listonoszka z Gdańska. Kocha swoją pracę i uwielbia spotkania z ludźmi. Mimo pozytywnego usposobienia nie potrafiła zaakceptować swojego wyglądu.
„Nie znoszę mojego biustu. Jest okropny, sflaczały. Jak biorę go w ręce, to się przelewa. Skóra na piersiach wygląda jak rodzynek” - wyznała 34-latka.
Wskazania do zabiegu chirurgicznego w tym przypadku były wyraźne, ale to nie jedyny kompleks, z którym Patrycja chciała się zmierzyć.
„Dwa lata po ciąży zaczęły mi się psuć zęby. To moja wina, bo ja to zaniedbałam. Nie mam piątki, siódemkę też musiałam wyrwać. Wyrywali mi ją na żywca, więc już się bałam i byłam zrażona. Miałam dosyć” - podkreśliła bohaterka programu, która zmaga się z dentofobią.
Metamorfoza uśmiechu Patrycji
Nadszedł czas, by rozpocząć proces metamorfozy medycznej. Patrycja odwiedziła nowoczesną klinikę dr. n.med. Michała Nawrockiego M.Sc., w której doświadczony zespół łączy wiedzę i praktykę z najnowszymi technologiami oraz indywidualnym podejściem do każdego pacjenta. To miejsce, gdzie precyzja spotyka się z empatią, a każdy uśmiech ma swoją historię.
Zanim leczenie nabrało rozpędu, trzeba było bardzo dokładnie ocenić sytuację. Patrycja przeszła konsultację, badanie jamy ustnej, tomografię komputerową oraz higienizację. Następnie zespół wykonał skan wewnątrzustny i zdjęcia, które posłużyły do zaprojektowania nowego uśmiechu. Patrycja mogła zobaczyć wizualizację efektu końcowego, zanim jeszcze rozpoczęło się leczenie, i zaakceptowała projekt.
Kompleksowym leczeniem 34-latki zajął się lekarz stomatolog Paweł Trukawka. Patrycja od początku nie ukrywała, że boi się dentystów, dlatego zespół zdecydował o przeprowadzeniu leczenia w znieczuleniu ogólnym. To idealne rozwiązanie w przypadku pacjentów z tzw. dentofobią.
W pierwszym etapie, tzw. biologicznym, dr Trukawka musiał uporać się z licznymi stanami zapalnymi. Niedoleczone kanały i ogniska infekcji wokół korzeni to miejsca, w których nadal mogły namnażać się bakterie. Stomatolog usunął próchnicę, wymienił stare, nieszczelne wypełnienia i przeprowadził leczenie kanałowe, zarówno pierwszorazowe, jak i ponowne. Do dezynfekcji kanałów wykorzystał laser. Ten niegdyś długotrwały i uciążliwy proces bardzo się zmienił na przestrzeni lat.
– Leczenie kanałowe w obecnych czasach zajmuje najczęściej jedną wizytę. Często pacjenci są zdziwieni, bo w ich głowach był obraz zatruwania, wielokrotnego leczenia. A teraz pacjent przychodzi, znieczulamy, leczymy wszystko kanałowo, używając najnowszych technologii. Wypełniamy kanał, kończymy historię – zaznaczył stomatolog.
Zgodnie z projektem uśmiechu lekarz skorygował linię dziąseł, czyli wydłużył korony kliniczne zębów. Wykorzystał do tego laser erbowo-yagowy i neodymowo-yagowy.
– Wcześniej robiliśmy te zabiegi skalpelem. Wiązało się to z szyciem i większym dyskomfortem po zabiegu. Dzisiaj tę tkankę usuwamy laserem w kontrolowany sposób. Jest to bardzo precyzyjne, szybsze i delikatniejsze dla pacjenta – powiedział Paweł Trukawka.
Następnie ekspert opracował pod mikroskopem 12 zębów w szczęce i żuchwie pod korony tymczasowe. Podczas tego samego zabiegu przeprowadził też część chirurgiczną. Usunął pięć zębów, których nie dało się już uratować, w tym trzy ósemki, i wprowadził trzy implanty. W szczęce implant został umieszczony od razu po usunięciu zniszczonego trzonowca. Ze względu na niedobór kości stomatolog jednocześnie podniósł dno zatoki szczękowej metodą zamkniętą. W żuchwie pojawiły się dwa implanty, w tym jeden natychmiastowy.
Ostatecznie nadszedł moment, na który Patrycja czekała aż 9 lat. Zobaczyła swój nowy uśmiech, choć na razie była to jeszcze praca tymczasowa.
– Muszą się wygoić dziąsła po zabiegach chirurgicznych, muszą się wgoić implanty. Za około cztery miesiące przystąpimy do fazy finalizacji uśmiechu. To, co teraz mamy, będziemy musieli skopiować do gotowej pracy, wykorzystując lepszy materiał, bardziej estetyczny, zachowując tę funkcję, którą już dzisiaj uzyskaliśmy – wyjaśnił specjalista.
– Moje nowe życie właśnie zaczyna się od dzisiaj, więc jestem bardzo szczęśliwa. Dla mnie to jest nowy początek – podkreśliła pacjentka.
Zabieg w obszarze chirurgii piersi bohaterki programu „Bez kompleksów”
Procedura w obszarze piersi została przeprowadzona w klinice doktora Marka Szczyta, jednej z najbardziej renomowanych placówek chirurgii plastycznej w Polsce. To miejsce, gdzie liczy się nie tylko efekt estetyczny, ale przede wszystkim bezpieczeństwo, zdrowie i komfort pacjenta.
Korekcję piersi wraz z ich podniesieniem i symetryzacją przeprowadził specjalista chirurgii plastycznej dr Krzysztof Biegański.
„W metodzie podniesienia piersi z autoprotezą zmniejszamy pierś. Dzielimy ją na połowę i ta obwisła, dolna część jest oskórowana i podszywana do mięśnia piersiowego większego. Efektem jest uzyskana wypukłość piersi, przypominająca efekt po zastosowaniu implantów”- wyjaśnił dr Biegański.
Po zakończeniu korekcji biustu rozpoczął się drugi etap operacji, czyli endoskopowy lifting brwi, który przeprowadził dr Jakub Kret. Zabieg pozwala unieść brwi, otworzyć okolice oczu i nadać twarzy bardziej wypoczęty wygląd, a blizny po ingerencji pozostają zazwyczaj mało widoczne.
Do podniesienia brwi dr Kret wykorzystał endoskop. Dzięki kamerze chirurg miał bardzo dobre pole widzenia i mógł precyzyjnie pracować w głębszych strukturach. Po zabiegu zazwyczaj już po kilku dniach można stopniowo powracać do codziennych obowiązków, choć obrzęk i zasinienia mogą utrzymywać się do około dwóch tygodni (czas rekonwalescencji jest indywidualny dla każdego pacjenta)
Nauka makijażu z Magdaleną Pieczonką
W trakcie przemiany Pauliny nie mogło zabraknąć również spotkania z Magdaleną Pieczonką, jedną z najbardziej cenionych makijażystek w kraju.
Magda pokazała uczestniczce programu kilka trików makijażowych, które pomogą jej każdego dnia podkreślać piękno urody. Dodatkowo zaleciła stosowanie matującego kremu pod make-up, który będzie świetną bazą.
- To bardzo fajny produkt, który każda z was może użyć, ponieważ po pierwsze nawilża i odżywia skórę, a po drugie ją matuje i utrzymuje makijaż na wiele, wiele godzin. Można go używać nie tylko na wyjście, ale też na co dzień - powiedziała Pieczonka.
Tisane Dermo to matujący krem do twarzy. Dzięki gęstej, miodowej formule krem błyskawicznie natłuszcza skórę, wchłaniając się w nią już po kilku sekundach. Pozostawia na powierzchni gładką, satynową powłoczkę, nadając cerze jednolicie matowy wygląd. Odżywcza moc składników sprawia, że cera już po 4 tygodniach regularnego stosowania staje się gładsza.
„Bez kompleksów”. Nowa fryzura Patrycji
O metamorfozę włosów Patrycji zadbał Bartosz Bronowicki, stylista i ekspert marki specjalizującej się w blond koloryzacjach. Fryzjer zwrócił uwagę na zniszczone końcówki.
- Na końcach zabrały się metale ciężkie, które powodują, że włosy są takie sztywne, nienaturalne. To widać, że są jak druty oblepione tymi metalami ciężkimi - przyznał Bronowicki.
Jak temu zaradzić? Warto sięgnąć po szampon i odżywkę z linii Be Eco Balance Metal Detox marki Mila Professional.
- Ta linia nie tylko usunie metale ciężkie z włosów, ale też zadba o skórę głowy dzięki trychoskładnikom - zaznaczył stylista fryzur.
Bartek przed farbowaniem i strzyżeniem włosów postawił na odpowiednią pielęgnację zniszczonych kosmyków.
- I tutaj świetnie się sprawdzi zabieg botox. Ma płynną keratynę, która uszczelni łuskę włosa przed rozpoczęciem dekoloryzacji. Patrycja będzie miała piękne, zdrowe i błyszczące włosy - stwierdził specjalista.
Bartosz Bronowicki użył kosmetyków z linii Rich Therapy. Receptury są bogate w idealnie współgrające ze sobą składniki aktywne - zapewniają perfekcyjny wygląd dzięki głębokiemu odżywieniu, wzmocnieniu i wygładzeniu włókien włosowych.
„Bez kompleksów” - finał metamorfozy
Wreszcie nadszedł czas na finał przemiany bohaterki programu. Stylistka Marta Pożarlik wybrała dla Patrycji na tę okazję czerwoną sukienkę, która podkreśliła piękny biust i długie nogi. Do tego dobrała efektową biżuterię marki Apart. Błyszczące elementy dopełniły całą stylizację.
- Wygrałam nowe życie. Jest duża zmiana fizyczna, naprawdę ogromna, ale największą zmianę przeszłam w głowie. Kompletna metamorfoza - wyznała Patrycja.
Małgorzata Rozenek-Majdan wręczyła 34-latce specjalny prezent - bransoletkę Elixa z wygrawerowanym napisem „Mam tę moc”.
- Cieszymy się, że jesteśmy częścią twojej drogi, bo to jest niezwykła droga. Wiem, że zdanie „Mam tę moc” jest dla ciebie ważne - powiedziała prowadząca.
Patrycja była zachwycona swoją przemianą. Wreszcie z radością spoglądała na siebie w lustrze.
- Teraz jest mój czas. Mogę pokazać to, co mam, uśmiechnąć się do ludzi. Nie wstydzę się wyjść w krótkim topie na miasto. (…) Spełniajcie swoje marzenia, nigdy się nie poddawajcie i walczcie o siebie, bo wy jesteście najważniejsi. Nie patrzcie na innych, co ludzie powiedzą. To ty przeżyjesz swoje życie, nikt tego za ciebie nie zrobi - podsumowała uczestniczka programu „Bez kompleksów”.